GamercraftGamercraft
4 min czytania

Poradnik agenta Sova

Zoran PapakOpublikowano 20 maja 2022

Sova to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych agentów w Valorancie. Rosyjski łowca był w pakiecie startowym jeszcze w zamkniętej becie w 2020 roku — jeden z pięciu oryginałów. Nie należy do najłatwiejszych w obsłudze, ale od pierwszego dnia śmiga na każdym poziomie rozgrywki.

Sova to Initiator: jego umiejętności służą do wyciągania informacji o pozycjach przeciwników. Potrafi co nieco zrobić solo, ale naprawdę błyszczy, gdy gra z drużyną. Duelist wchodzi na site o wiele spokojniej, gdy wie, że Sova pokaże mu, z jakiego kąta ktoś trzyma, albo wyczyści ciasny narożnik Shock dartem.

Ponad rok Sova był praktycznie niezastąpiony w każdym team compie. Jego recon nie miał konkurencji, zwłaszcza na mapach z szerokimi, otwartymi przestrzeniami jak Breeze czy Ascent. Ale kombinacja niedawnych nerfów i premiery nowego Initiatora, Fade, wyraźnie dała się we znaki jego playstyle'owi i win rate'owi.

Poradnik umiejętności Sovy

Umiejętność sygnaturowa – Recon Bolt: Serca kitu Sovy upatrywałby każdy — i miałby rację. Cała jego gra kręci się wokół klawisza E, bo to główne źródło informacji.

Sova wystrzeliwuje recon dart, który aktywuje się po zetknięciu z terenem i ujawnia pobliskich przeciwników w polu widzenia. Im mocniej naładujesz strzałę, tym dalej poleci — z opcją odbicia od nawet dwóch powierzchni. Minus? Przeciwnicy mogą zniszczyć Recon Bolta jednym strzałem. Jakikolwiek damage wystarczy, żeby go ściągnąć.

Źródło: Riot Games

Q – Shock Bolt: Q działa bardzo podobnie do umiejętności sygnaturowej. Ta sama mechanika ładowania, ta sama opcja podwójnego odbicia.

Różnica ujawnia się po trafieniu w grunt. Zamiast skanować, ta strzała zadaje damage AoE wszystkim przeciwnikom w pobliżu — im bliżej detonacji stali, tym gorzej im wyszło.

Źródło: Riot Games

C – Owl Drone: Skoro "Sova" to dosłownie "sowa" w większości języków słowiańskich, to tylko naturalne, że jedna z umiejętności nosi jej imię. Po użyciu Sova wypuszcza drona i sam go steruje. W trakcie kontroli możesz wystrzelić dart, który ujawni pozycję każdego trafionego gracza.

Haczyk: przez cały czas działania drona Sova stoi w miejscu i nie może się bronić. Każdy damage przerwie castowanie, a drona da się spokojnie zestrzelić.

Źródło: Riot Games

Ultimate – Hunter's Fury: Sova dobywa łuku i odpala trzy długodystansowe wiązki energii, które przebijają przez ściany. Każdy strzał rani wszystkich trafionych i ujawnia ich pozycję.

Źródło: Riot Games

Jak grać Sovą

Twoja robota jako Sovy to dostarczanie drużynie info. W idealnym świecie namierzasz dokładne pozycje jak największej liczby przeciwników, ale nawet jak nie wyjdzie — twój intel ma wartość. Czasem sama wiedza, że w przeskanowanym obszarze nikogo nie ma, wystarczy drużynie do wejścia na site albo rotacji.

Grając Sovą, trzymaj się za plecami sojuszników i ułatwiaj im życie. Jego umiejętności pomagają duelistom szybciej i czyściej brać narożniki przy zajmowaniu albo odbijaniu site'u. Przykład: puszczasz Owl Drone'a z przodu, skanujesz ile się da kątów, a twój Jett dostaje łatwego fraga albo kontrolę nad terenem przeciwnika.

Shock Dart to też świetne narzędzie do czyszczenia narożników i obrony Spike'a w scenariuszach post-plant. Po nerfach wciąż robi robotę — o ile używasz go z głową.

Źródło: Riot Games

Z wymaganymi 8 punktami Hunter's Fury to jedna z najdroższych ultytek w grze. Ale jej wszechstronność rekompensuje cenę: robi miejsce przy ataku na site, broni Spike'a, zatrzymuje push, skanuje teren, niszczy ultytkę Killjoy — lista jest dłuższa niż ten artykuł. Dobrze wycelowany ultimate Sovy potrafi samodzielnie zamknąć rundę.

Sova ma mocną krzywą nauki i opanowanie jego kitu wymaga masy praktyki. Ale czas spędzony na lineupach i timingach zwróci się z nawiązką. Dobry Sova w drużynie to zawsze przyjemne uczucie — wnosi do gry naprawdę dużo.

Źródło: Average Jonas

Team comps i miejsce w mecie

Jak już wspomnieliśmy, Sova dostał mocną konkurencję w roli premium Initiatora zbierającego info — Fade. Do tego nerfy większości jego umiejętności na patchu 4.08 szczególnie nie pomogły. Społeczność wciąż rozgryza, jak to wszystko wpłynęło na pozycję Sovy w mecie, ale jedno jest pewne: to już nie must-pick.

To nie znaczy jednak, że nim nie warto grać. Na większych mapach typu Breeze Sova nadal ma wyraźną przewagę nad Fade — jego zasięg nie ma sobie równych, a post-plants wciąż trzymają elitarny poziom.

Poza tym Sova pasuje do praktycznie każdego team compu, bo jego kit zawsze komuś się przyda. Jako Initiator tworzy zabójczy duet ze wszystkimi meta agentami, którzy potrafią grać z jego intelu — szczególnie z duelistami typu Jett czy Raze.

Czytaj dalej