GamercraftGamercraft
3 min czytania

Pro play pod lupą – finały MSI

RileaOpublikowano 8 czerwca 2022

Pierwsza gra finałów MSI wystartowała od wyczerpującej batalii w top lane, gdy obie drużyny walczyły o kontrolę nad mapą. Roźnajmy ją na czynniki pierwsze.

Stan gry

W momencie tej akcji T1 mają minimalną przewagę — jakieś 2000 złota. RNG wygrywają 2-0 w zabójstwach po udanym ganku na bot lane, ale to T1 prowadzą pod względem złota dzięki zebraniu 9 plates z wież i lepszym CS-om w jungle, mid i na bocie. Głównym narzędziem T1 do inicjowania walki jest ultimate Nocturne'a, natomiast RNG mogą wejść do walki przez Nautilusa i Galio.

Zastawianie pułapki

Zanim do team fightu w ogóle dojdzie, T1 mają ogromną przewagę. Chwilę przed startem akcji stawiają świetny lane ward, który wyłapuje Minga i Wei'a zmierzających przez krzaki pod lane gank:

Z tą kluczową informacją T1 zastawiają pułapkę: Gumayusi, Keria i Oner przesuwają się w górę top lane, a Zeus gra na wabika, udając, że jest sam. Jako Jayce wychodzi do przodu, jakby chciał farmić nadchodzącą falę minionów — i RNG od razu wpadają na haczyk, wchodząc walkę ultem Nautilusa:

Tyle że ten ult zostaje całkowicie zneutralizowany Black Shieldem od Morgan:

Odwrót i kontratak

Keria bez Black Shielda jest teraz bezbronny, ale sprawnym ruchem unika nadlatującego haka Nautilusa. RNG właśnie wydali dwa ze swoich najlepszych narzędzi do inicjowania walki, nie zadając T1 żadnych obrażeń. Więc T1 odpowiadają kontratakiem — odpalają ultimate Nocturne'a i wchodzą na Nautilusa.

Nautilus jest nie tylko dopiero na poziomie 6, ale biega też z Glacial Augment zamiast Aftershock, więc specjalnie tanky nie jest. Efekt? T1 rozbierają go do zera między obrażeniami Jayce'a i Nocturne'a:

Problem w tym, że Nocturne Onera też jest dość squishy i musi się wycofać, gdy zostaje podcięty przez Gwen Bina. W tym momencie do akcji dołączają obaj mid lanerzy — Faker teleportuje się na Azira, a Xiaohu wjeżdża ultem Galio na Gwen.

Wei zdaje się być w opałach na Viego — otoczony przez trzech graczy T1 na niskim HP. Ale udaje mu się trafić kluczowy stun na wyjątkowo squishy Morganie, kupując czas dla Bina i Xiaohu, żeby nadbiegli z odsieczą:

Następnie Xiaohu ładuje przepiękne combo Flash+taunt na Zeusa, dając Binowi czas, żeby go poszatkować i dopisać kill na konto:

Choć Wei zdąża ubić Kerię i przejąć Morganę, brakuje mu HP na chainowanie resetów i szybko ginie. Walka kończy się więc wynikiem 2 za 2, a reszta obu drużyn się wycofuje.

Podsumowanie

Ta walka to podręcznikowy przykład dwóch rzeczy: wykorzystania vision i target selection. T1 wciągnęli RNG w tę bójkę wyłącznie dzięki głębokiemu lane wardowi, który ujawnił, że RNG kierują się do krzaków w top lane.

Obie drużyny wiedziały też, na kogo się nastawić. T1 najpierw zdetonowali niskopoziomowego Nautilusa, po czym obrócili się na odseparowanego Viego, a RNG wysadzili squishy Morganę i CC-niętego Jayce'a. To właśnie target selection sprawił, że T1 i RNG wyszli z tego zaciętego team fightu na zero.

Czytaj dalej